
Jak dobrać dietę do treningu EMS, by przyspieszyć efekty?
Decyzja o rozpoczęciu treningów EMS to pierwszy, wielki krok w stronę wymarzonej sylwetki. Jednak nawet najbardziej zaawansowana technologia nie zadziała w próżni. Wiele osób wpada w pułapkę myślenia, że skoro 20 minut elektrostymulacji spala setki kalorii, to można pozwolić sobie na całkowitą dowolność w kuchni. Niestety, rzeczywistość jest inna. Twoje ciało to skomplikowana maszyneria, a trening to tylko bodziec. Aby ten bodziec zamienił się w realny efekt – czy to w postaci zrzuconych kilogramów, czy wyrzeźbionych mięśni – potrzebujesz odpowiedniego paliwa. W przypadku EMS dieta odgrywa rolę podwójną: nie tylko wspiera metabolizm, ale ma bezpośredni wpływ na to, jak głęboko i skutecznie zadziałają impulsy elektryczne. Sprawdź, co jeść i pić, aby wycisnąć z każdej sesji maksimum możliwości.
Woda jako najważniejszy element treningowej układanki
Zanim przejdziemy do białek i węglowodanów, musimy poruszyć kwestię absolutnie fundamentalną dla treningu EMS, czyli nawodnienie. W przypadku tradycyjnej siłowni woda jest potrzebna do chłodzenia organizmu i transportu składników. W przypadku EMS pełni ona dodatkową, kluczową funkcję techniczną – jest przewodnikiem. Impulsy elektryczne muszą przebyć drogę z elektrod kombinezonu, przez skórę i tkankę tłuszczową, aż do wnętrza mięśnia. Woda jest medium, które to umożliwia. Odwodnione tkanki stawiają opór, co sprawia, że trening staje się nieprzyjemny, a impulsy zamiast penetrować mięśnie głębokie, „ślizgają się” po powierzchni, wywołując pieczenie skóry. Aby tego uniknąć i zapewnić sobie komfort oraz efektywność ćwiczeń, należy dbać o picie wody nie tylko w trakcie treningu, ale przez cały dzień przed wizytą w studiu. Szklanka wody wypita tuż przed założeniem kombinezonu to absolutne minimum, by przygotować ciało na przyjęcie bodźca.
Co zjeść przed treningiem i dlaczego czas ma znaczenie?
Kwestia posiłku przedtreningowego w przypadku EMS jest nieco bardziej specyficzna niż przy bieganiu czy podnoszeniu ciężarów. Musisz pamiętać, że podczas sesji impulsy bardzo intensywnie stymulują również mięśnie brzucha oraz pas lędźwiowy, powodując ich silne skurcze. Jeśli zjesz obfity posiłek tuż przed wizytą, uczucie ciężkości, a nawet nudności, masz niemal gwarantowane. Z drugiej strony, pójście na tak intensywny wysiłek na czczo może skończyć się osłabieniem lub zawrotami głowy, ponieważ EMS błyskawicznie zużywa zapasy glikogenu. Złotym środkiem jest spożycie lekkostrawnego posiłku bogatego w węglowodany złożone na około 2 do 3 godzin przed planowaną sesją. Może to być owsianka, ryż z owocami czy kanapka z pełnoziarnistego pieczywa. Taki odstęp czasowy zapewni Ci energię niezbędną do wykonania mocnej pracy, a jednocześnie pozwoli żołądkowi na spokojne trawienie, dzięki czemu podczas ćwiczeń będziesz czuć się lekko i komfortowo.
Regeneracja zaczyna się na talerzu – rola białka
Prawdziwa magia treningu EMS dzieje się nie w studiu, ale w domu, kiedy odpoczywasz. Impulsy elektryczne wywołują mikrouszkodzenia we włóknach mięśniowych – jest to proces naturalny i pożądany, bo to właśnie ich odbudowa sprawia, że stajemy się silniejsi i bardziej jędrni. Aby organizm mógł „zaleczyć” te mikrourazy i nadbudować tkankę, potrzebuje budulca, czyli białka. Posiłek potreningowy powinien być bogaty w łatwo przyswajalne proteiny. Chude mięso, ryby, jaja, twaróg czy odżywka białkowa to doskonali sprzymierzeńcy Twojej regeneracji. Warto połączyć je z porcją warzyw, które dostarczą antyoksydantów, pomagających zwalczać stan zapalny i stres oksydacyjny wywołany wysiłkiem. Pamiętaj, że im szybciej dostarczysz organizmowi materiałów naprawczych, tym sprawniej przebiegnie proces regeneracji, a Ty szybciej poczujesz się gotowa na kolejne wyzwania.
Nie zmarnuj potencjału metabolicznego
Jedną z największych zalet EMS jest potężne przyspieszenie metabolizmu, które utrzymuje się przez kilkadziesiąt godzin po zakończonej sesji. To zjawisko, zwane długiem tlenowym, sprawia, że spalasz kalorie nawet siedząc na kanapie. Jednak to, czy ten potencjał zostanie wykorzystany do redukcji tkanki tłuszczowej, zależy od Twojego bilansu kalorycznego. Jeśli po treningu nagrodzisz się fast foodem lub słodyczami, dostarczysz organizmowi nadwyżkę energii, którą ten chętnie zmagazynuje, niwecząc wysiłek włożony w ćwiczenia. Aby schudnąć, musisz utrzymać lekki deficyt kaloryczny. Traktuj przyspieszony metabolizm jako wiatr w żagle, ale pamiętaj, że to Ty sterujesz łodzią poprzez swoje codzienne wybory żywieniowe. Wybieraj produkty nieprzetworzone, bogate w błonnik i witaminy, które nasycą Cię na długo i dostarczą energii bez zbędnych kalorii.
Podsumowanie
Dieta i trening EMS to naczynia połączone. Nie musisz być na restrykcyjnej diecie kulturystycznej, by widzieć efekty, ale wprowadzenie podstawowych zasad zdrowego żywienia diametralnie zmieni jakość Twoich treningów. Odpowiednie nawodnienie sprawi, że impuls dotrze głębiej, lekki posiłek przed sesją da Ci siłę, a białko po wysiłku zbuduje piękne ciało. Pamiętaj, że 20 minut w kombinezonie to potężny bodziec, ale to, co robisz przez pozostałe 23 godziny i 40 minut doby, decyduje o ostatecznym sukcesie. Zadbaj o swoje paliwo, a Twoje ciało odwdzięczy się spektakularną formą szybciej, niż się spodziewasz.
Źródło: Kemmler, W., Weissenfels, A., Teschler, M., Willert, S., Bebenek, M., Shojaa, M., Kohl, M., Freiberger, E., Sieber, C., & von Stengel, S. (2017). Whole-body electromyostimulation and protein supplementation favorably affect sarcopenic obesity in community-dwelling older men at risk: the randomized controlled FranSO study. Clinical interventions in aging, 12, 1503–1513. https://doi.org/10.2147/CIA.S137987