
Co daje pojedyncza sesja EMS?
Zastanawiasz się, co cię czeka podczas pierwszego treningu z elektrostymulacją? Czy od razu poczujesz efekty, czy może będziesz rozczarowany? Mam dla ciebie dobre i złe wieści. Zła – nie staniesz się Herkulesem po jednej sesji. Dobra – twoje ciało zacznie niesamowitą
przemianę już od pierwszego impulsu prądu! Sprawdźmy, co dokładnie dzieje się podczas i po pojedynczym treningu EMS.
Twoje ciało w trybie turbo – co się dzieje podczas sesji?
Gdy pierwsze impulsy elektryczne docierają do twoich mięśni, rozpoczyna się fascynująca reakcja łańcuchowa. Tętno przyspiesza podobnie jak podczas ciężkiego treningu siłowego – możesz osiągnąć nawet 70-80% tętna maksymalnego, mimo że stoisz w miejscu! To pokazuje, jak intensywnie pracuje twój organizm.
Metabolizm włącza najwyższy bieg. Poziom mleczanu w krwi – tego samego, który powoduje “zakwasy” – rośnie tak, jakbyś właśnie podnosił ciężary na poziomie 90% swojego maksimum. Różnica? Z EMS osiągasz to bez ryzyka urazu związanego z podnoszeniem ekstremalnych ciężarów. Twój układ nerwowy też dostaje solidnego kopniaka. Przełącza się w tryb “walki” – zwiększa się aktywność układu współczulnego, odpowiedzialnego za mobilizację organizmu. To dlatego po treningu czujesz się jednocześnie zmęczony i dziwnie pobudzony – twoje ciało właśnie przeszło przez intensywne doświadczenie.
Pierwsze wrażenia – czego się spodziewać?
Zapomnij o wszystkim, co wiesz o tradycyjnym treningu. EMS to zupełnie nowe doznanie. Na początku poczujesz mrowienie, jakby tysiące małych igieł delikatnie kłuło twoją skórę. Potem przychodzi wibracja – mięśnie zaczynają “tańczyć” w rytm impulsów. Gdy trener zwiększa intensywność, zaczyna się prawdziwa zabawa. Mięśnie kurczą się mocno, głęboko, bez twojej woli. To uczucie może być początkowo dziwne – jakby ktoś przejął kontrolę nad twoim ciałem. Niektórzy opisują to jako “bycie marionetką”, ale szybko się przyzwyczaisz.
Najbardziej zaskakujące? Czujesz mięśnie, o których istnieniu nie miałeś pojęcia! Głębokie warstwy brzucha, małe stabilizatory pleców, wewnętrzne uda – wszystko nagle “budzi się do życia”. To jak odkrywanie nowych części własnego ciała. “Pompa” mięśniowa pojawia się błyskawicznie. Już po kilku minutach czujesz, jak mięśnie
nabrzmiałe są krwią. To intensywniejsze niż po serii pompek czy przysiadów. I choć się nie ruszasz (lub ruszasz minimalnie), pot zaczyna spływać – twoje ciało pracuje na pełnych obrotach.
Bezpieczeństwo – czego się bać, a czego nie
Dobra wiadomość – pojedyncza sesja EMS jest bezpieczna dla zdrowych osób. Poziom enzymów świadczących o “uszkodzeniu” mięśni wzrasta, ale nie bardziej niż po intensywnym treningu na siłowni. To normalna reakcja – twoje mięśnie dostają sygnał do odbudowy i wzrostu.
Największy “efekt uboczny”? Zakwasy. I to nie byle jakie! DOMS (opóźniona bolesność mięśniowa) po pierwszym EMS może być brutalny. Pojawia się 24-48 godzin po treningu i może trzymać nawet 5 dni. Będziesz czuł mięśnie przy każdym ruchu – schodach, siadaniu, nawet śmianiu się!
Dlaczego tak mocno? Bo EMS aktywuje WSZYSTKIE włókna mięśniowe naraz, także te, które zwykle śpią. To jak obudzenie całej armii żołnierzy, którzy przez lata drzemali w koszarach. Dobra wiadomość – z każdą kolejną sesją zakwasy będą coraz słabsze. Niektórzy czują lekkie drżenie mięśni lub osłabienie tuż po treningu. To normalne – twoje mięśnie właśnie wydały masę energii i potrzebują chwili, żeby dojść do siebie. Jak po sprincie na 100 metrów – nogi jak z waty, ale to minie.
Czy od razu będziesz silniejszy? Prawda o efektach
Przepraszam, ale nie – pojedyncza sesja nie uczyni cię Thorem. Wręcz przeciwnie! Tuż po treningu możesz być o 10-20% słabszy przez kilka godzin. Twoje mięśnie są zmęczone, wyczerpane, potrzebują regeneracji. Ale tu zaczyna się magia. Już podczas tej pierwszej sesji w twoich mięśniach uruchamiają się
procesy, które doprowadzą do prawdziwej transformacji. Aktywują się geny odpowiedzialne za budowę nowych białek mięśniowych. Poprawia się wrażliwość na insulinę – twoje mięśnie lepiej wykorzystują glukozę.
Najciekawszy efekt? Lepsza propriocepcja, czyli czucie własnego ciała. Po intensywnej stymulacji elektrycznej twój mózg dostaje masę nowych informacji z receptorów w mięśniach. Efekt? Następnego dnia możesz czuć się bardziej “połączony” ze swoim ciałem, lepiej czuć każdy mięsień.
Jak wykorzystać pierwszą sesję maksymalnie?
Przede wszystkim – nie próbuj być bohaterem. Pierwsza sesja to rozpoznanie. Powiedz trenerowi o wszystkich obawach, problemach zdrowotnych, celach. Dobry trener zacznie delikatnie i będzie stopniowo zwiększał intensywność. Skup się na oddychaniu. Brzmi banalnie, ale wiele osób zatrzymuje oddech podczas
skurczów. Błąd! Oddychaj głęboko, rytmicznie. To pomoże rozluźnić się i lepiej znieść intensywność.
Po treningu – nawadniaj się! Wypij co najmniej pół litra wody od razu, potem regularnie przez resztę dnia. Twoje mięśnie potrzebują wody do regeneracji. Zjedz też coś z białkiem w ciągu godziny – to przyspieszy odbudowę.
Co dalej? Plan na kolejne dni
Dzień 1-2 po treningu: Spodziewaj się narastających zakwasów. Lekki spacer, ciepła kąpiel, delikatne rozciąganie pomogą. Nie leż w łóżku – ruch przyspiesza regenerację.
Dzień 3-5: Szczyt zakwasów. Możesz czuć się jak po przejechaniu przez walec. To normalne i oznacza, że trening był skuteczny. Kontynuuj lekką aktywność.
Dzień 6-7: Zakwasy ustępują, czujesz się silniejszy. To idealny moment na kolejną sesję, jeśli planujesz regularny trening.
Podsumowanie – czy warto?
Pojedyncza sesja EMS to intensywne doświadczenie, które uruchamia w twoim ciele procesy prowadzące do prawdziwej zmiany. Nie zobaczysz efektów od razu, ale fundamenty zostają położone już podczas pierwszego treningu. Jeśli szukasz magicznej różdżki – EMS nią nie jest. Ale jeśli chcesz skutecznego, czasooszczędnego treningu, który da ci niesamowite efekty przy regularnym stosowaniu – trafiłeś w dziesiątkę. Pierwsza sesja to tylko początek fascynującej przygody z własnym ciałem!
Źródło: Fernández-Elías VE, Tobía D, Recarey A, Fernández Á, Clemente-Suárez VJ, Burgos- Postigo S. Acute Effects of Whole-Body Electromyostimulation during a Single Maximal Strength Training Session. Int J Environ Res Public Health. 2022 Oct 22;19(21):13753. doi: 10.3390/ijerph192113753. PMID: 36360629; PMCID: PMC9657354.